Włoskie aperitivo – co warto wiedzieć o tej tradycji

Włosi nie od dziś znani są z tego, że praktykują oraz wyznaczają nowe trendy – jednak nie tylko w branży modowej czy projektowania wnętrz, ale i smakowania życia! Dolce Vita to słodkie życie Włocha – takie niespieszne, blisko przyjaciół i nieco leniwe. Włoskie praktyki znane są niemal na całym świecie, nie inaczej jest gdy chodzi o włoskie aperitivo! Jednak czy zastanawialiście się kiedyś, o co właściwie chodzi w tym zwyczaju i czy w ogóle wiedzieliście, że aperitivo to praktykowana od lat tradycja? W tym wpisie przybliżę Wam genezę jego powstania i praktykę.

Włoskie aperitivo to najczęściej drink oraz chipsy czy orzeszki ziemne

Lepiej nie jeść… na pusty żołądek!

Byliście w Italii i spotkaliście kiedyś pozostawione niemal na środku ulicy, samotne auto? Niemalże codzienny widok. Zapewne zostawił go Włoch, który spotkał „starego” znajomego i poszedł z nim na szybkie aperitivo. Ale, co to właściwie jest to aperitivo? Otóż, to jeden z najbardziej popularnych zwyczajów w całej Italii. Aperitivo to nic innego, jak drink wypijany przed głównym posiłkiem – najczęściej dodatkowo zagryzany smakowitymi przekąskami. Jego celem jest zaostrzenie apetytu, by zjeść następnie obiad bądź kolację – bo jak to Włosi mawiają „lepiej nie jeść na pusty żołądek”.

Pochodzenie słowa Aperitivo

Słowo pochodzi od łacińskiego wyrażenia aperire, które oznacza „otwierać”. W przypadku Włochów oznacza to oczywiście otwarcie celebracji posiłku bądź wieczoru. Mieszkańcy Italii najchętniej udają się na aperitivo po pracy, późnym popołudniem bądź pod wieczór. Chodzi w tym wszystkim o spotkanie się z przyjaciółmi i wspólne pogaduszki – bardziej, niż o wspólne wypicie ogromnej ilości alkoholu. Najczęściej Włosi skupiają się wokół wybranej restauracji bądź baru, które znajdują się blisko ich pracy lub mieszkania. Ach, właśnie tak wygląda włoskie dolce vita.

Bardzo często bary oprócz alkoholu serwują również zagryzki, często w formie szwedzkiego stołu. A więc, do trunku można dobrać sobie wówczas mniejszą bądź większą przekąskę – oliwki, chipsy, małe kanapeczki, orzeszki, marynowane pomidory i inne przysmaki, o których opowiem nieco później.

Różnorodne przekąski na jedno ugryzienie

Jak właściwie zaczęła się moda na włoskie Aperitivo?

Wszystko miało swój początek w roku 1786 w Turynie. Mówi się, że modę na aperitivo zapoczątkował Antonio Benedetto Carpano, twórca Vermouth. Był to również czas, kiedy kawa stała się w Italii najbardziej pożądanym trunkiem.

Z początku aperitivo była to mieszanka wermutu z białym winem, ziołami i przyprawami, opracowanymi według specjalnej receptury. Następnie przeobraziło się w koktajl, w jakiego skład wchodzi Americano, Campari bądź Spritz. Było to również Prosecco podawane z łuskanymi orzechami arachidowymi, antipasti bądź frytkami. Od początku wprowadzenia aperitivo wiadomo było, że jego głównym celem jest jedynie… zaostrzenie apetytu. Włosi w dzisiejszych czasach traktują aperitivo jako możliwość zjedzenia kolacji z popiciem go smacznym koktajlem. Jednak skupiają uwagę wyłącznie na celebracji posiłku i chwili, a nie na samym alkoholu. On jest tu tylko sympatycznym dodatkiem.

Czy włoskie aperitivo ma w ogóle jakiś sens?

Oczywiście, że tak! Ukryty sens aperitivo to możliwość spotkania się z rodziną i znajomymi. Sposobność wypicia drinka mobilizuje Włochów do wyjścia z domów. Spotykają się, żartują ze sobą, odprężają, przeżywają lepsze (i gorsze) momenty w życiu, dyskutują o życiu, jedzą, odpoczywają po ciężkim dniu i zwyczajnie cieszą się chwilą. Aperitivo to również doskonała okazja na poznanie kogoś nowego i być może zakochanie się?

W Polsce wieczorami chodzimy ze znajomymi na piwo bądź drinka. Podobnie wygląda to w Italii z tą różnicą, że włoskie aperitivo jest nieco bardziej radosne, wyszukane i polegające nie tylko na wypiciu wyskokowych trunków – ale przede wszystkim na spędzeniu ze sobą czasu.

Aperol spritz to jeden z bardziej popularnych drinków “zaostrzających apetyt”

Jakie drinki są najbardziej popularne we Włoszech?

Jeżeli w Italii trwa akurat pora aperitivo, koktajle będzie można zazwyczaj kupić o wiele taniej niż w zwykłej godzinie – o godzinach podawania trunków tego typu pomówimy jednak za chwilę.

Drinków jest do wyboru naprawdę wiele. Przy wyborze tego idealnego najlepiej pamiętać głównie o swoim guście i upodobaniach. Mogą to być, jak już wspomniałem wcześniej, tradycyjne trunki. W karcie najczęściej zobaczycie:

  • Spritz
  • Aperol
  • Campari
  • Prosecco
  • Vino Bianco
  • Martini
  • Vermouth
  • Negrone
  • Americano
  • Spumante (białe wino)
  • Fragolino (czerwone wino)

Oczywiście, można również zdecydować się na wersję bezalkoholową (I’aperitivo bianco). Dostaniecie wówczas sporą ilość lodu, która wypełniona będzie wodą sodową o smaku cytryny bądź pomarańczy. Faktem niepodważalnym jest jednak, że najbardziej popularne aperitivo są przyrządzane na bazie alkoholu. Nie ma się jednak o co bać – czystego alkoholu w takim drinku zazwyczaj jest niewiele.

W jednym barze przy Piazza del Campo w Sienie jako przekąska dodawane są małe hamburgery

A co z przekąskami do alkoholu?

W Italii nie ma mowy, żeby pić alkohol bez chociażby malutkiej porcji czegoś do przegryzienia. Zatem, drinkom do aperitivo zazwyczaj towarzyszą liczne przekąski (spuntino). Najbardziej popularne z nich to:

  • smażone bruschetty
  • pojedyncze kawałki pizzy
  • smażone warzywa
  • oliwki
  • szynka
  • chipsy
  • orzeszki ziemne
  • pistacje
  • makarony w różnej postaci, również w sałatkach

Współczesne wersje przekąsek zamiast jednak podkręcać apetyt i zachęcić do zjedzenia obiadu czy kolacji, w pełni zaspokajają głodny brzuch. Przekąski często leżą na ladzie baru – zatem kelnerzy zazwyczaj zabierają je ze sobą wraz z zamówionym do stolika koktajlem. I nie ma w tym nic zaskakującego. Tak jest w Italii już od wielu lat, więc dla Włochów przekąska z drinkiem to zupełnie normalne połączenie.

W ramach ciekawostki opowiem Wam, że zdarzyło mi się wiele razy spotkać turystów z różnych stron świata, którzy odmawiali przyjęcia przekąsek. Bali się, że dodatkowe kilka euro zostanie doliczone do ich rachunków. Nic bardziej mylnego. Można powiedzieć, że przekąska wliczona jest w cenę drinka. A dla włoskich kelnerów odmowa jej przyjęcia to niemalże obraza!

W niektórych włoskich barach po godzinie 18:00 jedzenie wyłożone jest na stołach. Płacąc za pakiet (jedzenie + alkohol) można się najeść za ok. 10 euro. Na stołach lądują sery, pizza, wędlina, sałatki i wiele innych lokalnych smakołyków. Podróżując po Italii z ograniczonym budżetem nie można przegapić chociaż jednego Aperitivo Italiano! Dzięki takiej „biesiadzie” najesz się do syta pysznymi przekąskami, bez konieczności wydawania zbyt wielkiej ilości gotówki.

Negroni

W jakich porach warto udać się na Aperitivo Italiano?

Biesiadowanie rozpoczyna się o różnych porach dnia, a więc ciężko jest ustalić jedną konkretną godzinę. Wiele zależy od danego miasta w Italii oraz danej restauracji czy baru. W niektórych z nich włoskie aperitivo zaczyna się już o godzinie 17:00 (przeważnie lokale nastawione na starszą klientelę), a w jeszcze innych dopiero od godziny 19:00. Zazwyczaj koniec biesiady następuje o godzinie 22:00. Oczywiście wiele zależy od miejscowości, lokalu czy też właściciela – są to trzy wyznaczniki, odpowiedzialne za ostateczny czas początku (i końca!) trwania aperitivo. W weekend czas aperitivo znacznie się wydłuża, trwając często do bardzo późnych godzin wieczornych. Nierzadko zdarza się, że ostatni klienci wychodzą z „posiadówki” nad ranem.

Z ciekawostek, włoskie dyskoteki czy też kluby bardzo często o 23:00 są jeszcze niemal… puste. Można to zauważyć nawet w Rzymie – ludzie schodzą się w weekendy do klubu dopiero po północy. Ba, niekiedy w ogóle nie wejdziecie na dyskotekę wcześniej, jak 23:00! Dlaczego? Ano dlatego, że ochroniarze czekający na gości oraz pracownicy spędzają jeszcze swój wolny czas na celebrowaniu… Aperitivo Italiano!

Zapisz się do Newslettera i dołącz do społeczności DueCappucci!

Z końcem tygodnia będziesz otrzymywać bezpłatnego newslettera ze streszczeniem zamieszczonych na blogu artykułów oraz bonusowymi materiałami!

Przeczytaj również