włoskie gesty

Włoskie gesty czyli jak dogadać się bez słów?

Jeżeli lubicie eksplorować Italię pewnie już nie raz zwróciliście uwagę na to, że Włosi lubią sobie dużo pokrzyczeć. Język włoski jest wręcz idealnie zintegrowany również z gestami, jakie mieszkańcy Italii wykonują czasami bardzo gwałtownie i bardzo dosadnie. Często nawet nie trzeba znać języka żeby wiedzieć, co powiedział jeden Włoch do drugiego. W wolnej chwili, usiądźcie na spokojnie w jednej z tawern, poobserwujcie trochę płynące we włoskim mieście życie i zobaczcie, że włoskie gesty mówią wszystko!

Jak czytać włoskie gesty?

Zdajecie sobie sprawę z tego, że aż 93 % przekazu międzyludzkiego odbywa się za pomocą mowy ciała? Z kolei aż 87 % komunikatu, do ludzkich mózgów trafia nie poprzez uszy, a oczy? Właśnie dlatego postanowiliśmy jeszcze raz poruszyć kwestię gestykulowania we Włoszech. O gestach w Italii pisaliśmy już kilka razy. Niedawno, nasza polska aktorka Kasia Smutniak nagrała także krótki filmik o gestykulacji we Włoszech.

Włosi doskonale zdają się wiedzieć o tym, że najwięcej przekazu zapamiętujemy wzrokiem – bowiem gestykulują tak namiętnie, że nieraz można by ułożyć z tego niezły spektakl, z pantomimą w tle. Często więc wcale nie trzeba słów, żeby zrozumieć Włocha i jakoś się z nim skomunikować. Jakim cudem mieszkańcy Italii potrafią rozmawiać ze sobą… bez słów? Oto kilka przykładów, które ani trochę nie wymagają podjęcia jakiejkolwiek rozmowy!

Andiamo – Idziemy?

Kiedy Włosi nagle nudzą się imprezą bądź właśnie sobie przypomnieli, że muszą gdzieś wyjść (mimo, że wcale… nie muszą) bardzo często używają pewnego gestu. Mianowicie, jest to popularne w Italii potrząsanie nadgarstkiem z wyprostowanymi palcami. Oczywiście, wykonywane bardzo energicznie! Jeżeli Włoch chce ulotnić się ze spotkania, zmienić miejsce swojego pobytu bądź pilnie musi opuścić dane miejsce, to zwyczajnie – potrząsa nerwowo nadgarstkiem, mając przy tym wyprostowane palce. Jeżeli wykonał taki gest przy Was może to oznaczać, że chyba… nie odpowiada mu Wasze towarzystwo!

che cazzo dici włoskie gesty
Che (cazzo) dici?!

Che (cazzo) dici? – Co do ch*** mówisz?

Nie, Włosi wcale do zbyt grzecznych nie należą. Potrafią powiedzieć gestem to brzydkie słowo na „ch” (cazzo) nawet w publicznej telewizji! Co najlepsze, nikt za bardzo nie zwraca na to uwagi. Aby wyrazić wyżej napisane zdanie (a raczej zapytanie), należy wykonać gest w formie zaciśniętych palców w tzw. „koszyczek”. Gest ten u mieszkańców Italii zazwyczaj oznacza oburzenie, ale też niedowierzanie oraz irytację. Będąc we Włoszech bardzo często można zauważyć nerwowe potrząsanie takim uplecionym z rąk koszykiem zwłaszcza w trakcie… jazdy samochodem. Jeżeli zdarzy się, że Włoch będzie wyprzedzał Was bez kierunkowskazów czy świateł (albo w ogóle nie zasygnalizuje, że ma zamiar wyminąć Was na drodze), a Wy ledwo wyhamujecie i omal nie zderzycie się z tyłem jego auta, spokojnie (lub bardziej nerwowo) możecie posłać w jego stronę gest takiego koszyczka. Wtedy będzie niemal pewny, że postąpił wobec Was nieładnie.

Nie zgadzam się!

Czy zastanawiało Was kiedyś, dlaczego mieszkanki Italii często cmokają i wymachują uniesionym w górę palcem wskazującym? W naszym kraju mlaskanie kojarzy się z niezbyt wielką oznaką kultury – mało tego, wymachiwanie palcem to już w ogóle straszna rzecz. Jednak kobiety we Włoszech bardzo często zachowują się właśnie w ten sposób, kiedy chcą wyrazić sprzeciw. Chcecie sprawdzić, jak wygląda taka gestykulacja w rzeczywistości? Spróbujcie się potargować z panią sprzedającą pamiątki na targu. Z całą pewnością będzie chciała Wam odmówić, gestykulując właśnie w taki, a nie inny sposób!

Non me ne frega niente! – Nic mnie to nie obchodzi!

Jeśli Włoch ma dość czegoś w swoim życiu (np. pracy, która mu już przeszkadza), stara się poinformować o tym drugą osobę. Najczęściej wyrażenie swojej dezaprobaty do życia, świata, otaczających ludzi i wszystkiego wokół Włosi wyrażają poprzez pocieranie podbródka grzbietem palców, jednak wyprostowanej dłoni. Oczywiście, gest musi być wykonany energicznym ruchem. W ten właśnie sposób mieszkaniec Italii najczęściej informuje, że ma wszystko „gdzieś”. Tego typu wytłumaczenie się nie wymaga wówczas… żadnych słów.

Devi fare furba

Devi fare furba – Bądź mądrzejszy

Jeżeli Włoch przeciąga kciukiem przez policzek od góry do dołu oznaczać to będzie, że musicie mieć nie tylko oczy, ale i uszy dobrze otwarte! Niech zapali się Wam się czerwona lampka ostrzegawcza w głowie – zwłaszcza, że Włosi do czasem niezłe cwaniaki! Może ktoś próbuje udzielić Wam „dobrej” porady i robi taki gest? Nie dajcie się przechytrzyć i… bądźcie mądrzejsi! Uważajcie na takich „gangsterów”!

Che buono! – Ale dobre!

To jeden z gestów, które można zaobserwować zwłaszcza w knajpach, gdzie stołują się Włosi. Kiedy pałaszują w najlepsze swoje potrawy, często wykonują gest w postaci wkręcanego w policzek wskazującego palca. To jeden z najbardziej wyrazistych gestów, jeżeli chodzi o aprobatę dla smacznego dania. Zauważyliście to w restauracji, którą mijaliście? Warto będzie wejść i zamówić to, co Włosi mają na talerzach! W tym przypadku włoskie gesty to naprawdę manna z nieba! Pochwała takim gestem oznacza, że posiłek tu musi być naprawdę smaczny.

Jest… idealnie!

Jest to gest zaczerpnięty z Mediolanu. Mieszkańcy tego włoskiego miasta bardzo często energicznie przesuwają w jednym kierunku złączone ze sobą (w pierścień) kciuk i palec wskazujący. Co oznacza taki gest? Otóż, jest to wyraz podkreślenia aprobaty dla danej rzeczy – a ściślej mówiąc, dla Mediolańczyka dana rzecz jest wówczas „pierwszego sortu”! Może być, że np. właśnie kupuje piękną parę spodni i pokazuje do sprzedawcy ten gest – to pochwała i znak, że te spodnie są po prostu idealne!

Perfetto!

Dai, taglia! – lepiej się… pospiesz

Chcecie komuś delikatnie zaznaczyć, że nie macie już za wiele czasu? A może ktoś przynudza Was zbyt długimi opowieściami i niekoniecznie Was to interesuje? Wystarczy pokazać gest nożyc wskazującym oraz środkowym palcem. Czy zadziała? Na pewno! Rozgadany znajomy z całą pewnością przyspieszy tempo rozmowy!

È stato tanto tempo fa – To było wieki temu

Jeżeli zdarza Wam się wypytywać „starszej daty” Włochów np. o przeszłość danego miasta, możecie się spotkać z pewnym gestem – zginanie przedramienia oraz potrząsanie całkiem wyprostowaną dłonią. Co to oznacza? Otóż jest to podkreślenie, że dana sytuacja wydarzyła się bardzo, bardzo dawno temu. 

Tok, tok czyli jak pokazać, że ktoś jest uparty

Zauważyliście, że np. kobieta w restauracji patrzy na swojego partnera z lekką złością i uderza o stół podkurczonymi palcami dłoni? Prawdopodobnie oznacza to, że nie podoba jej się upartość partnera i to, że stawia on tylko na swoje racje. Jest to wyrażenie poirytowania na fakt, że ktoś może się z nami nie zgadzać i mieć odmienne zdanie.

Ti faccio un culo cosi (źródło: https://canestrinilex.com/risorse/ti-faccio-un-culo-cosi-al-giudice-oltraggio-cass-5197018/)

Ti faccio il culo! – Jeszcze zrobię z Tobą porządek!

Jest to gest wyrażany w ułożonych w prostym kącie kciukach, razem ze wskazującymi palcami. Co dokładnie on oznacza? Otóż… lekką, ale tylko „ostrzegającą” groźbę! Jeżeli np. szef kuchni widzi, że jego kucharz zbyt wolno pracuje albo coś mu w tej kuchni ciągle nie wychodzi, może pokazać mu właśnie taki gest. Wtedy pracownik zrozumie, że lepiej będzie się wziąć za robotę. Bo jak nie, to szef zaraz zrobi z nim… porządek!

A jakie Wy, znacie włoskie gesty?

Rating: 5.0/5. From 2 votes.
Please wait...

Zapisz się do Newslettera i dołącz do społeczności DueCappucci!

Z końcem tygodnia będziesz otrzymywać bezpłatnego newslettera ze streszczeniem zamieszczonych na blogu artykułów oraz bonusowymi materiałami!

Przeczytaj również